poniedziałek, 13 stycznia 2014

5.

                                                                     " Randka "



Wpatrywałam się w jego piękne, brązowe oczy, podziwiając jego urodę. Chciałabym dotknąć jego ręki, zostać otulona przez jego ramię i czuć się bezpiecznie.
                - Wspominałaś o jakiś kursach... Jak ci poszło? – Dlaczego mu tak na tym zależy? Nie mógłby mi o sobie opowiedzieć ?
                - Udało mi się przejść dalej, jutro mam następne lekcje w ramach tych zajęć...To dość skomplikowane.- Chłopak pokiwał ochoczo głową i wyraźnie rozważał moje słowa.
                - Teraz będziesz mieć mało czasu...
                - Mało czasu... na co?
                - Na... Hmm, na spotykanie się z przyjaciółmi.- Wyglądał naprawdę uroczo, kiedy był zakłopotany.
                - Znajdę na to czas, spokojnie.
                - Robi się zimno, zaproponowałbym pójście do mnie, ale... To byłby nie najlepszy pomysł.
                - Dlaczego?
                - Nie powinienem o tym wspominać, odprowadze cię do domu...- Wysunął rękę w moją stronę, czekając aż ją złapie. – No chodź...- Wstałam z ławki, a on zamknął moją dłoń w swojej. Nie dawało mi spokoju jego zachowanie... Przez całą drogę nie odzywaliśmy się. Powinnam być zaniepokojona? Kiedy stanęliśmy przed wejściem do mojego domu, serce zaczęło bić szybciej, a wzrokiem odszukałam jego twarz, która powoli zaczęła się zbliżać do mojej, obiecująco przymknęłam oczy, a jego pocałunek zatrzymał się na  moim policzku... Liczyłam na więcej, wyszeptałam ciche „Narazie” otwierając, powoli drzwi do mojego mieszkania. Bałam się, że rodzice zobaczą moją bliskość do Justina, ale moje serce, nie słucha rozumu.
                                                              
                                                                          ***

                Dręczyło mnie sumienie, zdecydowanie. Nie powinienem traktować Amandy, w ten sposób. Chciałbym ją czasem gdzieś zaprosić, a nie tylko na „ Marny spacer”. Ona jest taka śliczna, mogłaby mieć każdego. Dalej się dziwię, że zgadza się na moje propozycje spotkań. Od dwóch tygodni uczęszcza na kursy, a moje obawy się spełniły, coraz rzadziej ją widuję. Zbieram pieniądze na coś wyjątkowego. Marzę o czymś specjalnym dla niej. Szykuję niespodziankę, chociaż z każdym dniem zaczynam wątpić, że jeszcze się z nią gdziekolwiek pokażę. W mojej głowie od dawna wiruje myśl, czy na nią zasługuję. Co ja mam jej do zaoferowania? Jej przyszłość ze mną nie będzie wspaniała, ani kolorowa. Poco ona się ze mną w ogóle spotyka? A może czuje to samo, co ja?
               
                   Ubrałem moje najlepsze, ciemne dżinsy i białą bluzkę z nadrukiem. Przeczesałem palcami włosy, gotowy do wyjścia. Z blatu wziąłem bukiet czerwonych róż i wyruszyłem z domu. Na ten dzień czekałem bardzo długo, odkładałem wytrwale pieniądze. Nie chciałem przy Amandzie wyjść na jakiegoś prostaka, bez większej kasy. Kiedy znalazłem się przed jej blokiem, ogranęła mnie fala stresu, a ręce zrobiły się wilgotne. Wszedłem po schodach na trzecie piętro. Zatrzymałem się powoli przed jej drzwiami, nerwowo nacisnąłem na dzwonek. Nie ma odwrotu...
                Otworzyła mi pulchna kobieta o brązowy, długich włosach, które swobodnie opadały jej na ramię. Zapewne mama Am... 
               
                - Czy zastałem, może Amande?- Trzymałem ten bukiet jak ostatni idiota, co jej mama o mnie pomyśli, a jeżeli uzna, że jestem nieodpowiedni dla jej córki? 
                - Kochanie, bardzo przystojny młodzieniec, przyszedł do ciebie!- Zawołała,a mi zrobiło się cieplej na sercu, kiedy zobaczyłem moją wymarzoną dziewczynę w progu drzwi, delikatnie wysunąłem rękę w jej stronę, ona posłusznie odebrała bukiet, a po chwili się do mnie przytuliła delikatnie.
                - Chciałem... Zaprosić cię na kolację...- Spojrzałem w jej oczy, na co ona uśmiechnęła się delikatnie, po czym skinęła głową.

                                                                           ***

                Zatrzymałem  swój samochód przy pobliskim klubie, choć wcale nie było to moim planem na ten wieczór. Zarezerwowałem najlepsze stoliki w ekskluzywnej restauracji, ale Amanda zaproponowała, całkiem co innego, a ja oczywiście się zgodziłem, nie uprzedzając ją o rezerwacji. Dobrze zrobiłem? A jeżeli Am, pomyślała, że mnie nie stać na nic lepszego? Kompletnie się nie znam na dziewczynach...
              
                 Po długich przemyśleniach, odważyłem się zaprosić Amandę do tańca, w końcu przyszła tutaj ze mną, powinienem ją jakoś zabawić, nie chcę wyjść na nudziarza... Pociągnąłem brunetkę w stronę parkietu, na co ona zareagowała pozytywnie, naśladowałem ruchy innych, aż zaczęło mi to całkiem nieźle wychodzić. Nabrałem pewności siebie i odwróciłem Amandę tyłem do mnie, zrobiło się naprawdę przyjemnie, ciężko uwierzyć, że robiłem to już nie raz, ale biorąc pod uwagę to, że Am jest dla mnie wyjątkowa, nie byłem niczego pewien. Traktuje ją inaczej niż wszystkie. Pochodzi ona z dobrego domu, a więc trudno mi powiedzieć, co przy niej wypada robić, a co nie. Sądząc po tym, że sama zaproponowała ten klub, a jej zachowanie nie różni się jakoś bardzo od innych miłych dziewczyn, zacząłem powoli nawiązywać rozmowę, zaproponowałem jej drinka, z dumą mogę stwierdzić, że przez cały czas jest uśmiechnięta. Chyba nie jestem taki zły...Kiedy zacząłem jej się dokładniej przyglądać, zauważyłem, że naprawdę schudła. Miała starannie upięte włosy, ale makijaż był jej zupełnie niepotrzebny... Czy te kursy i kariera ją, tak zmieniła? Zdecydowanie... Po całej zabawie zawiozłem dziewczynę do domu. Na pożegnanie zamknąłem ją w swoich ramionach i podziękowałem, że zgodziła sie ze mną wyjść. Moje wrażenia na ten wieczór? Jestem szczęśliwy...

                                                                     ***
                Wizyta Justina bardzo mnie zaskoczyła. Sądziła, że przez moje zajęcia stracę z nim kontakt, ale to on, zawalczył o to. Ciesze się, że komuś tak naprawdę na mnie zależy, że jestem dla kogoś ważna.
                Kiedy wróciłam do domu zaczęły się przesłuchania mojej mamy. Większość pytań była całkiem bez sensu, bez zbędnych nerwów poszłam do pokoju, po czym zamknęłam się na klucz. Ujęłam w dłoni telefon i wysłałam wiadomość do chłopaka.

„ Dziękuję za miły wieczór, świetnie się bawiłam”

„ Powtórzymy to kiedyś?”

„ Z przyjemnością...”
               
               Na mojej twarzy ponownie zawitał uśmiech, który dzięki niemu pojawia się coraz częściej. Świadomość, że jestem dla niego ważna naprawdę daje ukojenie. Mój spokój zakłócają jedynie jego tajemnice, może kiedyś opowie mi o swojej rodzinie? Dlaczego on właściwie unika tego tematu? Musze się dowiedzieć...

                                                                    ***
                 Wieeelkie dzięki za wyświetlenia i komenatarze. Jedna rzecz mnie naprawdę martwi informuję ponad 30 osób, a komentarzy jest ok. 10. Smutne, co nie ?
@LenkaBelieber4

17 komentarzy:

  1. swietny czekałam na niego od ostatniego rozdziału nie moge sie doczekac co bedzie dalej :) czekam na nastepny kocham to opowiadanie jest swietne:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny rozdział <3 Kiedy będzie kolejny? Mam nadzieję, że szybko dodasz, bo nie mogę się już doczekać. Kooocham tego bloga! <3 ;***

    OdpowiedzUsuń
  3. jaki Justin jest słodki <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniały <3 Ciekawe co zrobi Amanda gdy dowie się o biedzie Justina, ale mam nadzieję że nie jest samolubna :)

    http://second-vistage-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. awwwww jak słodko *_*
    czekam na kolejny;3
    @magda_nivanne

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Awwww słodkie :) też tak chcę ;*
    Rozdział świetny :) czekam nn ;*
    Xoxo @JustynaJanik3

    OdpowiedzUsuń
  8. Aww jak słodko :3
    Mam nadzieje,że jak wkońcu Justin jej powie to sie nic nie zmieni ;d
    @scute4

    OdpowiedzUsuń
  9. ale słodkie..czekam na nn oby był szybko <3333

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny jak zawsze
    Kiedy dodasz coś na In Your Arms bo tak dawno nic nie dodawałaś

    OdpowiedzUsuń
  11. Kolejny bezbłedny rozdział :P @Kamila280198

    OdpowiedzUsuń
  12. Zostałaś nominowana do nagrody "Libster Awards". Gratulacje ! :)
    Więcej informacji na blogu tlumaczenie-ewb.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. świeeetny... <3

    OdpowiedzUsuń